poniedziałek, 22 lutego 2016

Bezglutenowe owsiane ciasteczka bez jajek i mleka

      Spieszę żeby podzielić się z Wami przepysznymi ciasteczkami owsianymi. Wiem że zdania są podzielone czy ciastka owsiane nazywać bezglutenowymi czy nie. Jeżeli macie celiakie to użyjcie płatków owsianych bezglutenowych a jeżeli z innych powodów nie jecie glutenu to można spokojne użyć płatków owsianych zwykłych. Ciastka zasmakowały nawet mojemu największemu krytykowi czyli mojej Mamie. Jeżeli nie możecie jeść kakaa to można zastąpić je karobem. Masło orzechowe najlepsze będzie takie z kawałkami orzeszków. Co do masła w przepisie większość lekarzy twierdzi że przy uczuleniu na mleko krowie można jeść masło. I wydaje mi się że lepiej używać masła do pieczenia niż margaryn bezmlecznych, które pełne są sztucznych dodatków i tłuszczy utwardzanych. Do pieczenia często używam oleje słonecznikowy lub rzepakowy, jednak do ciasteczek używam masło lub olej kokosowy. Kanapki smaruję olejem kokosowym nie masłem.
     Ostatnio spotkałam się z mamami dzieci z atopowym zapaleniem skóry i rozmawiałyśmy na temat kąpieli w wybielaczu w celu odkażenia skóry. Spotkał się ktoś z tą metodą? Jest podobno polecana w wielu krajach. Wybielacz oczywiście rozcieńcza się także stężenie chloru jest mniejsze niż w basenie. Zastanawiam się czy ktoś ma jakieś doświadczenie w takich kąpielach. Trochę o tym poczytałam i tłumaczenia mnie przekonują. Przy atopowym zapaleniu skóry często dochodzi do nadkażeń, wybielacz ma też właściwości odnawiające naskórek. W Polsce spotkałam się z zaleceniami żeby kąpać dzieci z dolegliwościami skórnymi w nadmanganianie potasu.
      A teraz przepis na ciasteczka!


250g masła lub margaryny bezmlecznej
2 czubate łyżki masła orzechowego
150g melasy trzcinowej
1/2 szk. mąki gryczanej
1/2 szk. mąki kukurydzianej
1/2 szkl. mąki kokosowej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia bezglutenowego
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
3 łyżki sezamu
2 łyżki czubate śmietanki kokosowej
1,5 szkl. płatków owsianych
3 łyżki kakao lub karobu
1/2 szkl. rodzynek
1/3 szl. daktyli pokrojonych
1 cukier z prawdziwą wanilią

Ucieramy masło z proszkiem do pieczenia, sodą i cukrem waniliowym. Następnie dodajemy melasę i ucieramy na puszystą masę, dodajemy śmietankę i masło orzechowe i jeszcze chwilę ucieramy. Dodajemy mąki, sezam, płatki, rodzynki, daktyle i kakao , mieszamy ręką lub łyżką. Ciasto powinno być miękkie , ale dające się uformować w kulki wielkości orzecha włoskiego. Kulko układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pozostawiamy odstępy między ciastkami, ciastka lekko spłaszczmy. Pieczemy 12 min w piekarniku nagrzanym do 180 st. 


środa, 13 stycznia 2016

Żytnie bułeczki z budyniem bez mleka, jajek i mąki pszennej

             Mamo mamo, zjadłbym drożdżówkę z budyniem. No i udało się całkiem nieźle. Syn był zachwycony! Bułeczki nie są wysokie ale są puchate, mięciutkie pyszne i słodkie mimo małej ilości cukru. Mąka żytnia jest dość specyficzna jeżeli chodzi o konsystencję. Klei się do rąk i ciasto jest dość luźne dlatego bułeczki są dość płaskie. Myślę, że kolejna wersja będzie z masą orzechowo-daktylową. Mąka żytnia nie lubi zbyt długiego mieszania i wyrabiania więc o tyle szybciej robi się takie ciasto drożdżowe.


3 szkl. mąki żytniej typ 720
1 szkl. mleka roślinnego np. migdałowego
30 dag drożdży
1/3 szkl. puree z dyni
4 łyżeczki cukru brązowego
100 gr masła najlepiej klarowanego lub bezmlecznej margaryny
szczypta soli


Drożdże kruszymy zasypujemy cukrem i rozgniatamy, zalewamy ciepłym mlekiem odstawiamy do wyrośnięcia. Masło rozpuszczamy. Wszystkie składniki wsypujemy do miski i wyrabiamy drewnianą łyżką lub mikserem z hakiem. Odstawiamy do wyrośnięcia na około godzinę. W tym czasie robimy budyń na mleku roślinnym. Dodajemy mniej mleka niż w przepisie i dosypujemy 2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej. Budyń odstawiamy do ostygnięcia.
Kiedy ciasto wyrośnie, ręce obsypujemy mąką i odrywamy kawałki ciasta posypujemy mąką i rozpłaszczamy. Na środku kładziemy budyń i zaklejamy. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawiamy na 15 min do wyrośnięcia, w tym czasie nagrzewamy piekarnik do 180 stopni i pieczemy ok 20 min. Jeżeli komuś będą mało słodkie to można polukrować ale to dodatkowy cukier którego chcemy uniknąć!

czwartek, 29 października 2015

Szybka szarlotka dla alergika

Ostatnio Pani z przedszkola poprosiła mnie o przepis na jakieś ciasto z gruszkami lub jabłkami ponieważ uczyli się o owocach. Mieli sami piec ciasto ale najlepiej takie żeby mój Syn też mógł zjeść. No i trzeba było coś pomyśleć. Nie mogło być to nic trudnego i pracochłonnego. Tak powstała szybka sypana szarlotka. Sezon na jabłka i gruszki w pełni. A jak mówi powiedzenie Zjedz jedno jabłko dziennie a nie często będziesz widział lekarza. Przepis jest na małą blaszkę. Coś musi być w tej szarlotce , ponieważ mój starszy Syn nie przepada za szarlotkami a tu jak spróbował to stwierdził że jest pyszna i nawet kiedy upiekłam kolejny raz to zajadał z apetytem! Można pomieszać jabłka i gruszki lub zrobicz z samymi jabłkami. Można użyć mąki na polentę wtedy jest bardziej chrupiące ciasto ale zwykła mąka kukurydziana też jest dobra.



1 szklanka mąki żytniej
1 szklanka mąki kukurydzianej ( może być taka na polente )
1/2 szkl cukru trzcinowego
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka proszku do pieczenia bezglutenowego
1 kostka 250g masła lub margaryny bezmlecznej
Ok. 1 kg jabłek pomieszanych z gruszkami 

Jabłka obieramy ze skórki, gruszki jeżeli są mocno dojrzałe to zostawiamy bez obierania, kroimy w kostkę.
Do miski wsypujemy wszystkie suche składniki i mieszamy. Dno blaszki obficie smarujemy masłem lub margaryną i wysypujemy połowę suchych składników. Układamy jabłka i posypujemy równomiernie resztą "ciasta". Masło kroimy na cienkie plasterki i układamy szczelnie na wierzchu. Ważne jest żeby nie było przerw między plastrami masła wtedy ciasto będzie chrupiące. Wkładamy do nagrzanego do 170 st. piekarnika i pieczemy ok 1 h.




środa, 23 września 2015

Pierś z kaczki w sweet chilli na zielonym makaronie z warzywami

U nas w domu uwielbiamy sweet chilli i lubimy też kaczkę jako że jesteśmy z Poznania . Jednak kaczka zazwyczaj jest tłusta z zawiesistym sosem. Na taką nie mieliśmy ochoty więc tak powstała pierś kaczki w sosie sweet chilli. Sos można kupić prawie w każdym większym sklepie, najlepszy jest taki nie wodnisty tylko gęsty. O ile z kaczką nie ma zbyt dużo pracy, to trochę czasu zejdzie na pokrojenie warzyw do makaronu ale efekt jest boski. Więc do roboty!




2 piersi z kaczki 
1/2 szklanki sosu sweet chilli
4 łyżki oliwy
sól, pieprz

Makaron
1 paczka makaronu ryżowego z zieloną herbatą
2 marchewki
2 pietruszki
1 por
1/2 kostki masła
olej rzepakowy
100 ml białego wytrawnego wina
sól, cukier, pieprz

Sos chilli mieszamy z oliwą. Piersi myjemy i nacinamy skórę do mięsa. Solimy, posypujemy pierzem marynujemy najlepiej dzień wcześniej. Kaczkę godzinę przed smażeniem wyjmujemy z lodówki. Rozgrzewamy patelnię, piersi kładziemy skórą na patelnię i smażymy na złoty kolor, przewracamy i smażymy z drugiej strony do miękkości. Całe smażenie zajmuje około 15 min więc przygotowujemy mniej więcej równo z warzywami.
Warzywa tniemy w cieniutkie paseczki, paski muszą być cienkie i długie . Makaron przygotowujemy według przepisu. 
W garnku rozgrzewamy olej, wrzucamy warzywa posypujemy cukrem i solą, dusimy co jakiś czas mieszając, dolewamy wina dusimy do miękkości ale nie zbyt długo żeby nie rozgotować. Zestawiamy z ognia dodajemy pół kostki masła i mieszamy już nie podgrzewamy, posypujemy pieprzem mieszamy z gorącym makaronem.
Piersi tniemy na plasterki, układamy na makaronie dekorujemy powstałym sosem.
Palce lizać!

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Makaron z domowym pesto bez mleka i glutenu

    Wakacje, upał i słońce. Nikt nie ma ochoty na jedzenie ciężkich obiadów a już stać i godzinami gotować też nie jest przyjemne mimo całej miłości mojej do gotowania i pieczenia. Pyszne mamine pesto? Si! Dzieci kochają makaron i na słodko i z sosami i w zapiekankach. Dzięki modzie na dietę bezglutenową ostatnio makaron kukurydziany bezglutenowy można kupić w większości marketów. Jest smaczniejszy i zdrowszy niż bezglutenowy i jest w kształcie spagetti. Kiedyś mogliśmy wybierać orkiszowy, gryczany lub żytni ale nie było spagetti albo bywał sporadycznie. Pesto jest bez parmezanu i z domowej bazylii, mięta z pobliskiej łąki! Pychota!


Dwie garści liści bazylii
4 płaskie łyżki orzeszków piniowych
10 listków mięty
Ząbek mały czosnku
Ok 2 łyżek oliwi
2 łyżki oleju lnianego
Łyżeczka oliwy z chili lub łyżeczka suszonej papryki chili
Odrobina soli i pieprzu
Łyżeczka soku z cytryny

Bazylię, czosnek, miętę wkładamy do blendera i blendujemy, stopniowo dolewamy oliwy i oleju blendujemy doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny.

W tym czasie gotujemy makaron kukurydziany i zaraz po odcedzeniu mieszamy z pesto.


poniedziałek, 15 czerwca 2015

Pęczotto z cydrem i szparagami

Skoro pęczak to Polska kasza to można wykorzystać polskie jabłka czyli cydr zamiast wina. Danie jest pyszne i wciągające nie można przestać jeść. A kiedy ostygnie jest dobre jako sałatka np. do pracy albo na piknik.


3/4 szklanki kaszy jęczmiennej pęczak
10 białych szparagów cienkich
2 cebule ze szczypiorkiem
1/4 główki młodej kapusty
1/2 puszki cieciorki
Pęczek kopru
Butelka 0,3 l cydru 
3/4 szkl bulionu warzywnego
2 łyżki sosu sojowego
Tymianek, cukier, sól, pieprz
3 łyżki oliwy

Wlewamy oliwę na patelnię i wrzucamy posiekaną cebulkę, rumienimy na złoty kolor, dokładamy pęczak, podsmażamy ok 3 min. Następnie dokładamy szparagi pokrojone na części, chwilę podsmażamy , dolewamy 1/3 bulionu, czekamy aż kasza wchłonie, dolewamy 1/3 bulionu mieszając czekamy aż kasza wchłonie i dolewamy ostatnią część bulionu. Tak samo robimy z cydrem, dolewamy w częściach. Następnie dokładamy kapustę poszatkowaną i dusimy do miękkości. Dodajemy cieciorkę, tymianek, cukier, sól i pieprz oraz sos sojowy mieszamy. Można dodać pół łyżeczki sambal oelek jeżeli ktoś lubi bardziej pikantne potrawy. Siekamy koper i dorzucamy do pęczotta. 

środa, 27 maja 2015

Racuchy z truskawkami bez mleka, mąki pszennej i jajek

            Nareszcie sezon na truskawki i rabarbar rozpoczęty. Wydaje mi się że te pierwsze truskawki są smaczniejsze niż te czerwcowe. Nie mogłam się oprzeć żeby moim dzieciom nie zrobić racuszków z truskawkami. Truskawki są pyszne i zdrowe, są witaminową bombą więc warto je jeść. Mają dużo witaminy C, witamin z grupy B, potas, magnez, sód a nawet żelazo i jeszcze inne. Truskawki mają właściwości wybielające zęby.Truskawki często uczulają. Mniej uczulają te mrożone czy podgotowane i one też sprawdzą się w racuszkach. Można też obrać z pestek i są wtedy też mniej uczulające. Jednak moje dzieciaki na szczęście nie są uczulone. Jeżeli ktoś jest uczulony na truskawki można je zastąpić malinami lub drobno pokrojonym rabarbarem.

3/4 szkl. mleka ryżowego
3/4 szkl. mleka kokosowego
100 gr mąki orkiszowej razowej
100 gr mąki ryżowej
100 gr mąki gryczanej
30 gr drożdży
3 łyżki cukru trzcinowego
1 łyżka mąki orkiszowej
Szczypta soli

3/4 szkl pokrojonych truskawek

Mleko podgrzewamy wsypujemy cukier i łyżkę mąki, wkruszamy drożdże. Odstawiamy na ok. 15 min. Do miski wsypujemy mąki, wlewamy zaczyn z drożdży mieszamy i chwilę ubijamy drewnianą łyżką. Odstawiamy do wyrośnięcia. Na patelni rozgrzewamy olej wlewamy trochę ciasta posypujemy truskawkami i przykrywamy truskawki ciastem. Kiedy wsadzimy truskawki do wyrośnięcia razem z ciastem mogą nam zacząć fermentować, więc lepiej posypywać na patelni placuszki.
Gotowe racuszki można posypać cukrem pudrem ale nie koniecznie jeżeli truskawki są słodkie.


Milion Smaków Truskawek - druga edycja